Naprawy odpłatne telefonów szybko nie znikną z rynku. Nie wszystkich użytkowników modeli iPhone stać na pełne naprawy w serwisie producenta. Różnego rodzaju usługi oferowane na rynku pogwarancyjnym często „ratują klientom życie” nawet jeśli ceny są niewiele niższe od tych autoryzowanych serwisach. Musimy jednak pamiętać, że cenniki różnych usług nie są wieczne. Na zmianę kwot wpływać będzie wiele czynników. 

Lekarstwem na niższe ceny jest czas i konkurencja

Ceny napraw telefonów będą spadać. Obniżki narzuci sam rynek, który sukcesywnie zacznie przedstawiać inne ceny napraw za poszczególne urządzenia. Czas w takim przypadku również odgrywa dodatkową rolę. Wymiana szybki iPhone 11 Pro Max po pewnym czasie będzie już mało opłacalna w porównaniu do ceny wyjściowej samego urządzenia. Wielu przedsiębiorców zdaje sobie z tego sprawę, bo takie są prawa rynku. Klienci, wyszukując w przeglądarce Google najdogodniejszych ofert szukają również atrakcyjnych cen.

Zainteresowanie naprawami starszych modeli w późniejszym czasie również może spaść. Jest to ważna kwestia, ponieważ cena używanych telefonów w pewnym momencie zejdzie do minimum opłacalności. Jest to czynnik działający na minus dla przedsiębiorców, ale z kolei kiedyś naprawy nawet tych najstarszych telefonie nie będą miały kompletnie sensu. Zazwyczaj koniec takich napraw kończą się wsparciem (np. oprogramowania) lub kompletnym zamuleniem urządzenia. Wśród wielu klientów zdarzają jednak ludzie, którzy mają ogromny sentyment do swoich urządzeń. Skutkuje to użytkowaniem sprzętu przez znacznie dłuższy czas, nawet jeśli w urządzeniu iPhone 11 Pro Max jest pęknięta szybka.