Czy Huawei będzie ograniczać koszty w serwisie telefonów komórkowych?

0
213

W dobie kryzysu każdy szuka sposobów na oszczędzanie. Niezależnie od firmy wszyscy myślimy jak przetrwać. Producenci telefonów komórkowych mają dodatkowe wyzwanie w postaci konkurencji lub też ograniczenia rozwoju, czego doświadcza firma Huawei nie mając usług Google. Czy nagłe spadki sprzedaży oraz zastój w urządzeniach mobilny zmusi Huawei do szukania oszczędności w segmencie rozbudowanej sieci serwisów komórkowych?

 

Jeszcze kilka lat temu Huawei nie podejrzewałby, że jego pozycja na rynku mobilnych urządzeń spadnie z dnia na dzień. Wszystko za sprawą Google, który jak przystało na amerykańskich marines musiał wykonać rozkaz dowódców. Pozbawienie Huawei usług Google to nie tylko spadek Huawei, to również rewolucja na wielu rynkach. Oprócz straty klientów Chińczycy stracili także kontrakty z dostępem do części, co po raz kolejny utrudnia rozwój na rynku. Czynności Donalda Trumpa zastopowały machinę sprzedaży. Chiński producent być może tego nie pokazuje, ale fakty są niepodważalne. Rynek idzie do przodu, a Huawei nie jest w stanie zachęcić nowych klientów świetnie wykonanymi smartfonami bez usług Google, które od lat „uzależniały” każdego fana marki. Czy Huawei ma jakieś możliwości przetrwania na rynku?

Serwis telefonów komórkowych Huawei

Pierwszą zauważalną możliwością są punkty napraw gwarancyjnych. Huawei od lat szczycił się bardzo rozbudowaną siecią serwisową. Wszystko dlatego, że ilość smartfonów oraz sprzedaż rosły w zadowalającym tempie. Zwiększony popyt wymagał zwiększenia wsparcia posprzedażowego, które dziś oferują nam 3 serwisy centralne: CCS, CTDI oraz SBE. Są to punkty mające pełne zaplecze serwisowe nawet dla znacznie starszych smartfonów będących jeszcze na gwarancji. Ponadto każdy centralny serwis telefonów Huawei posiada swoje gałęzie przelicznych punktów naprawczych.

Wraz z rozwojem firmy i sprzedażą Huawei zaczął otwierać kolejne Salony (głównie w dużych miastach) oferujące zaplecze serwisowe. Tego typu punkty oprócz lokalizacji w centrach handlowych wyrosły jak grzyby po deszczu w ruchliwych miastach. Takie działanie zapewniło klientom z całej Polski naziemną obsługę serwisową telefonów Huawei lub też doradztwo w zakresie obsługi sprzętu.

Serwis telefonów komórkowych Huawei to „konik” producenta 

Potwierdzenia nie trzeba daleko szukać. Wystarczy spojrzeć na działania serwisowe, jakie poczyniła firma Huawei. Oprócz przeróżnych pakietów napraw (np. darmowa wymiana wyświetlacza Huawei P30 Pro), 24-godzinnej infolinii, aplikacji serwisowej producent cały czas stara się dbać o klientów oferując po każdej naprawie nawet drobne gratisy (ograniczona ilość sztuk) w postaci torby Eco lub szmatki do ekranu z mikrofibry. Są to być może drobne szczegóły obrazujące budowanie doświadczenia z klientem na każdej płaszczyźnie. Potwierdza to również wypowiedź przedstawiciela Huawei dla portalu money.pl.

„Staramy się serwisem dopełnić doświadczenie klienta. W tym jest także aplikacja serwisowa Hicare, infolinia dostępna w każdej chwili oraz sieć 18 salonów serwisowych i obsługa kurierska” – wskazała Beata Bednarska Senior Service Manager Huawei.

Niestety obserwując sytuację rynkową możemy powiedzieć, że serwisy telefonów komórkowych Huawei mogą niedługo mieć problemy z ilością telefonów do napraw. Spadająca sprzedaż to również mniej pracy dla tak dużej ilości serwisów komórkowych Huawei. Utrzymanie tak dużej sieci kosztuje, a oszczędności w sektorze Huawei Mobile z pewnością są potrzebne, w szczególności w tym okresie.

Serwis telefonów komórkowych Sony podobna historia

Rynek pokazał nam, że utrzymywanie dwóch serwisów może być problematyczne i kosztowne. Doświadczyła tego firma Sony, która zrezygnowała z obsługi dwóch serwisów komórkowych.

Sony Xperia

Przypomnijmy, że Japończycy mimo posiadania usług Google nie mogli przebić się na rynku stopniowo ograniczając swoją sprzedaż, a co dopiero chiński koncern, który aktualnie usług amerykańskiego giganta nie ma wcale. Mimo potencjału ciężko namówić klientów do zakupu urządzenia posiadającego zupełnie inne możliwości i brak wsparcia firmy Google, która przez swój monopol uzależniła rynek. Sony oprócz rezygnacji z jednego serwisu finalnie wróciło do swojego pierwotnego partnera serwisowego zmieniając tym samym wiele procedur. Spytacie, dlaczego tak? Chodzi oczywiście o oszczędności i optymalizację kosztów.

Czy serwisy telefonów komórkowych Huawei zostaną zredukowane?

Jest to dość trudna odpowiedź. Huawei to silna marka i może chcieć walczyć o pozycję zupełnie autorskim systemem. Producent zdaje sobie sprawę, że redukcja kosztów w postaci likwidacji serwisów Huawei może pokazywać słabość. Nie możemy też zapominać, że w każdej chwili amerykańskie embargo może zostać zniesione, co ponownie przywróci nadzieję marce Huawei na szybki wzrost w segmencie urządzeń mobilnych. Niestety na ten moment nie widać zmian na horyzoncie amerykańskiego rządu.

Prrzyjmowanie urządzeń w serwisie CCS / fot.youtube Huawei

Huawei do czasu powrotu na rynek musi walczyć o przetrwanie będąc samowystarczalną firmą. Już na tym etapie producent sam tworzy procesory do swoich urządzeń. Wnętrze telefonu to jedno, niestety nie możemy zapominać o systemie, który w tym przypadku Huawei musiał zacząć tworzyć sam, efektem tego działania jest: HarmonyOS. Chińczycy podejmują krok do rywalizacji z Google oraz iOS. Czy ten projekt wypali, cóż z czasem rynek sam odpowie na to pytanie? Przy mniejszej sprzedaży smartfonów z pewnością trzeba będzie oszczędzać. Nie mówimy, że producent od razu wprowadzi likwidacje grup serwisowych, ale z pewnością z biegiem czasu ilość takich punktów naprawczych będzie się ograniczać lub stabilnie zamykać w celu „przekoczowania” problemów.

Czy Huawei przetrwa kryzys tak jak ZTE?

Amerykański rząd już raz pokazał pazurki. W 2018 roku firma ZTE była zmuszona zamknąć swój biznes. Wszystko przez sankcje nałożone przez rząd USA, gdzie chiński koncern był w takim samym położeniu co Huawei aktualnie. Problem ZTE polegał na tym, że firma nie była w stanie zadbać o interes własnych procesorów czy chociażby o własny system. Pisząc krótko, była bezsilna. Właśnie dlatego chińska konkurencja postanowiła wycofać się z rozgrywki. Już dziś wiemy, że ZTE wraca nie tylko do Polski, ale również do innych krajów. Ratunkiem było zdjęcie sankcji z producenta przez Amerykanów (oczywiście poprzez stosowne dogadanie się z rządem).

Przez cały ten czas firma ZTE zostawiła tylko jeden punkt naprawczy do dyspozycji wszystkich klientów, których urządzenia mimo wszystko były jeszcze na gwarancji. Producent wiedział, że trudno będzie wojować na rynku nie mając własnych mieczy. Sytuacja Huawei faktycznie jest inna, ale czy nowy system, chińskie procesory i ogromna sieć serwisowa przekonają klientów? Jeśli nie, trzeba będzie zacząć szukać ograniczenia kosztów lub mrożenia dodatkowej gotówki na ewentualny powrót. ZTE dało radę przetrwać, czy Huawei również podoła temu wszystkiemu? Rok 2020 będzie prawdopodobnie najważniejszym czasem dla firmy Huawei, która oprócz rewolucji na ryku smartfonów może również zrobić rewolucje w serwisach telefonów komórkowych, zarówno tych gwarancyjnych, jak i tych pogwarancyjnych.