Czy praca w serwisie telefonów komórkowych jest trudna?

0
84
Serwis Apple iPad / fot.pixabay.com

Nad obsługą smartfonów i tabletów w serwisie telefonów komórkowych czuwa wiele ludzi. Znaczna część z nich to serwisanci wykonujący naprawy smartfonów. Pracownicy takich punktów często mogą narzekać na swoją pracę, bo jest ona monotonna, ale czy jest trudna?

 

Serwis telefonów komórkowych to poważny biznes

Wszystko dlatego, że pozbawiamy klientów narzędzi pracy, codziennych komunikatorów, a czasem nawet i „portfeli”. W 21 wieku smartfon zyskał miano czegoś, z czym ciężko się nam rozstać nawet na chwilę. Urządzenie potrzebne jest nam w pracy, w sklepie (zbieranie punktów do aplikacji itd.), a nawet podczas prowadzenia samochodu, gdzie telefon świetnie nadaje się jako nawigacja. Każdy klient ma świadomość, że oddając urządzenie kurierowi (zakładając, że korzystamy z serwisu wysyłkowego) będzie musiał trochę poczekać na to, do czego się przyzwyczaił. Chodzi nie tylko i specyfikacje, ale również wszystkie zainstalowane apki oraz sporą ilość danych znajdujących się w naszym telefonie.

Każdy nieautoryzowany serwis zdaje sobie sprawę z tego faktu. Dlatego prowadzenie serwisu to nie tylko przygotowanie zaplecza do napraw, to również czas, którego klientom brakuje. Szubka i skuteczna obsługa zasługuje na miano profesjonalnego podejścia do klienta. Zadbanie o taki stan rzeczy jest najważniejszym kluczem do prowadzenia serwisu telefonów komórkowych. Niestety nie oznacza, że łatwo taki klucz sobie wyrobić. Zanim wypracujemy sobie odpowiedni model pracy z dostawcami (części, środków do czyszczenia oraz innych produktów), z pracownikami będziemy musieli się wiele napracować. Nic samo nie przychodzi o wszystko musimy sami zadbać, aby zyskać nie tylko miano profesjonalnego biznesu, ale również i poważnego względem naszych dostawców.

Każdy naprawiać telefony może, trochę lepiej, a czasem trochę gorzej

Dotyczy to głównie techników serwisu. Ich praca wbrew pozorom jest bardzo monotonna, o czym powinien wiedzieć każdy właściciel takiego biznesu. Ludzie to nie maszyny i mogą zdarza się błędy lub pomyłki podczas naprawy. Mając do naprawy dziennie 20 telefonów (na głowę) możemy zacząć wpadać w rutynę, która będzie skutkować zwrotem naprawionych urządzeń w postaci reklamacji. Dla techników to trudny moment, ponieważ w zależności od pracodawcy mogą zostać za to obciążeni dodatkowym kosztem.

Odłączanie skanera tęczówki w telefonie Samsung Galaxy Note 8

Oprócz reklamacji z winy techników mamy jeszcze reklamacje z racji uszkodzonych fabrycznie części. Nie każdy element naszykowany do naprawy może być sprawny. Wady mogą objawić się dopiero po zakończeniu naprawy, co później będzie skutkować kolejnymi zwrotami od klientów. Wielu techników ma na to swoje patenty: weryfikacja wyświetlacza lub innego podzespołu na etapie montażu. Testowanie telefonu po naprawie lub w trakcie to standard większości serwisów pogwarancyjnych.

Separator

Kolejnym czynnikiem, który może sprawić problem technikom są wymiany szybek w telefonach. Podczas demontażu pękniętej szybki występuje element ryzyka, że np. pęknie nam jeszcze wyświetlacz. Przy usługach wymiany szybek w telefonie Samsung Galaxy S7 Edge lub innych modeli z rodziny Galaxy S (wygięty LCD) zdjęcie szybki nie będzie takie łatwe. Ryzyko pęknięcia ekranu wystąpić może nawet jeśli stosujemy separator kriogeniczny (mrożenie modułu LCD). I chociaż wykonuje to technik, to właściciel musi liczyć się z takim ryzykiem. Jednak jak to mówią, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.

Zupełnie inaczej wygląda praca technika w serwisie producenta

Praca w takim miejscu nie jest już tak elastyczna, jak w małych punkach naprawczych. W serwisie każdego gwaranta znajdziemy sporo wytycznych obejmujących: stanowisko pracy, testy końcowe, przechowywanie części oraz wiele innych wytycznych, których z kolei nie znajdziemy w serwisie pogwarancyjnym. Wszyscy technicy muszą pamiętać o zasadach, ponieważ w takiej firmie mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności (z racji niestosowania się do wyznaczonych zasad). Nie tylko surowe przepisy są problemem, w serwisie producenta naprawia się więcej niż myślimy. Wielu serwisantów jest zawalonych przeróżnymi zgłoszeniami, dochodzi wtedy czynnik presji czasu a tam, gdzie presja są i błędy.

Przyjmowanie urządzeń w serwisie CCS / fot.youtube Huawei

Praca w serwisie producenta jest trudna. Każdy z Was może to stwierdzić odpowiadając sobie na pytanie lub pytając znajomych: Jak często odsyłaliśmy swoje smartfony na naprawę gwarancyjną? Z wiadomości, jakie dostawaliśmy od Was w sprawie różnych reklamacji. Wiemy, że naprawy telefonów ciągną się nawet do 7-6 napraw (wymiana płyty głównej, wyświetlacza) co skutkuje licznymi reklamacjami w serwisie producentów i „skargami” na wszystkich techników, którzy dotychczas mieli okazje naprawiać konkretnego smartfona. Niestety każdy serwis musi liczyć się ze swoimi obowiązkami niezależnie od tego, czy są one proste, czy trudne.