Czy serwisy Apple upadną przez problemy z wymianą wyświetlacza w iPhone 13?

0
23
Uszkodzony wyświetlacz w telefonie iPhone 8 / fot.EverythingApplePro

Zniszczenie serwisów pogwarancyjnych Apple wydaje się być rzeczą niemożliwą. Producent w ostatnim czasie bardzo zniechęca klientów do napraw telefonów w takich miejscach. Przykładem może być naprawa iPhone’a 13, która zaczyna skrywać wiele tajemnic. Wśród nich jest usługa wymiany wyświetlacza, co dla wielu klientów może być dość częstym zjawiskiem. Apple próbuje ograniczyć takie działania, zniechęcając serwisy pogwarancyjne lub może nawet prowadząc je powolnym krokiem do upadku.

 

Ograniczenie usług dla pogwarancyjnych serwisów Apple bardzo możliwe

Wiadomości dotyczące napraw najnowszego iPhone’a 13 wzbudzają grozę wśród różnych klientów. Według informacji od zagranicznych youtuberów dowiadujemy się, że wymiana wyświetlacza w telefonie iPhone 13 może wiązać się z blokadą funkcji Face ID. Oprócz przerażenia wśród klientów dość nerwowo spoglądają na sytuacje pogwarancyjne serwisy telefonów, które obawiają się, że iPhone 13 zapoczątkuje serię różnych blokad funkcji przy naprawach także kolejnych modeli. Taki scenariusz jest możliwy, ponieważ Apple powolnym krokiem dąży do ograniczenia nieautoryzowanych napraw swoich urządzeń.

Już podstawowe problemy z dostępnością oryginalnych części mogą zacząć zniechęcać do jakichkolwiek napraw tych urządzeń, ale z drugiej strony ciężko wyrzucić do „kosza” drogi i świeżo zakupiony smartfon iPhone, skoro można go naprawić. Problemy z dostępem do części nie są nowością, a mimo wszystko serwisy Apple nie poddają się i ciągle oferują swoim klientom naprawy oraz nowe usługi. Wśród nich oprócz wymiany wyświetlacza jest również wymiana szybki. Jest to przeważająca usługa, której mogą pozazdrościć gwarancyjne serwisy Apple.

Prawo do naprawy ma każdy klient. Apple z pewnością zdaje sobie z tego sprawę

Jest bardzo mało prawdopodobne, aby jakikolwiek serwis iPhone Warszawa zniknął z rynku. Punkty napraw obsługujące markę Apple mają przeróżne urządzenia do napraw i nie są to tylko smartfony. W takich punktach znajdziemy możliwe usługi napraw dla iPadów lub MacBooków. Apple musi pamiętać, że każde ograniczanie prawa do naprawy klientom końcowym, którzy niekoniecznie chcą korzystać z serwisów producenta naraża ich na srogie spojrzenie UE. Zbyt odważne ograniczenia mogą spotkać się z karami, których nich nie chciałby płacić.

Z drugiej strony musimy pamiętać, że Apple potrafi być kompletnie nieobliczalną firmą, którą stać na różne działania. Zadarcie z Unią Europejską może być jednak walką z wiatrakami, pisząc prościej tematem nie do wygrania. W jaki sposób szybko ograniczyć dochody firmie? Zakazać sprzedaży, czego w ostatnim czasie doświadczył Samsung na terenie Rosji. W tym przypadku Apple nie zadrze tylko z Rosją, mowa o całej Unii Europejskiej, która już dość uważanie przygląda się złączu ładowania we wszystkich iPhone’ach.