Nie wszystkie uszkodzenia mechaniczne w telefonach muszą być winą klientów. Niektóre z nich mogą wynikać ze złej konstrukcji sprzętu, która objawić się może dopiero po pewnym czasie użytkowania. Niestety dla producentów uszkodzenia mechaniczne to głównie wina użytkownika końcowego. Producenci rzadko przyznają się do wpadek, które niosą za sobą ogromne koszty.

Nie ma ideałów. Nie ma również nieomylnych ludzi oraz robotów. Zawsze może dojść do pomyłki, która w późniejszym czasie może odzwierciedlać przeróżne konsekwencje. Do takich sytuacji dochodzi często na taśmach fabryk telefonów komórkowych. Trudno przewidzieć, kiedy dokładnie dojdzie do takiego uszkodzenia. Testerami na samym końcu są klienci, którzy później tłumaczą się, że doszło do samoistnego uszkodzenia (np. pęknięcia szybki wyświetlacza). Jak w takim przypadku powinien zachować się producent? Sytuacja jest trudna, bo opieramy słowo przeciwko słowu, a to najgorsza forma walki.

Programy naprawcze produktów Apple dowodzą różnych sytuacji

Amerykański gigant potrafi przyznać się do błędu. Nie zawsze, ale czasami udaje się to nawet najlepszym. Ogłaszanie programów naprawczych dowodzi, że niektóre urządzenie po opuszczeniu fabryki nie do końca mogą być przygotowane na „współpracę” z końcowym użytkownikiem. Na pytanie, czy szybka telefonu iPhone może samoistnie pęknąć można udzielić tylko jednej odpowiedzi. Oczywiście, że tak. Apple prezentowało na rynku modele zegarków, w których ekran pękał.

Pęknięte wyświetlacze w Apple Watch Sires 2 i Siries 3 / fot.apple.com

Producent przyznał się do niektórych wpadek z Apple Watch. To samo może (ale nie musi) dotyczy telefonów iPhone. Takie samoistne uszkodzenia ekranu najczęściej objawiają się ryso-pęknięciami w prostych liniach. Nie są to typowe uszkodzenia ekranu (zwane pajączkami). Oczywiście nie każde z takich uszkodzeń może być zaakceptowane przez producenta, ale to nie oznacza, że należy składać broń. Warto zaznaczyć, że telefon jest w idealnym stanie.

Uszkodzony wyświetlacz w telefonie iPhone 8 / fot.EverythingApplePro

Bezpłatna naprawa w serwisie producenta byłaby oczywiście mniejszym problemem klienta. Kiedy nie mamy wyjścia może się okazać, że wymiana szybki iPhone 12 mini może być jedynym rozwiązaniem. Nie są to naprawy autoryzowane przez producenta, ale nie mamy innego wyjścia, jeśli Apple nie chce uwierzyć w pewne fakty. Programy naprawcze amerykańskiego producenta pokazują, że można uwierzyć w coś, co wygląda podejrzanie, a mimo tego nie jest winą samego klienta. Bez podjęcia wyzwania i chęcią uzyskania wsparcia producenta nie dowiemy się jakie możliwości nam pozostaną.