Wygięcie w nowych iPadach Pro nie jest wadą. Jest to efekt uboczny procesu produkcyjnego

0
181

Afery w Apple to czyste kontrowersje rynkowe. Powodem zawsze, ale to zawsze jest kasa. Tym razem „magia” firmy z Cupertino może nie pomóc producentowi w pozyskaniu klientów, którzy po nowych doniesieniach ze strony Apple zastanowią się za nim kupią nowego iPada Pro. Dlaczego? Powodem jest wyginanie się sprzętu, które nie jest wadą, a naturalnym złożeniem urządzenia wynikającym ze skomplikowanej konstrukcji mobilnego „laptopa”.

 

Nie milkną doniesienia z forów internetowych wielu stron o wygiętych iPadach. Sprawa zaczyna wydawać się na tyle dziwna, że firma Apple postanowiła zabrać głos, aby wyjaśnić swoim klientom jak to dokładnie jest z tymi wyginającymi się iPadami. Prawdę mówiąc, już sam aspekt tej „afery” brzmi dziwnie – wyginające się iPady. Kto z Was chciałby mieć takie urządzenie? Nazwa z całą pewnością nie zachęca, a wręcz przeciwnie odstrasza, a jak się okazuje – po zapoznaniu się ze stanowiskiem Apple możemy „spać spokojnie”, bo wyginanie się urządzenia jest efektem ubocznym procesu produkcyjnego nowych iPadów. Ich stan z czasem nie powinien się pogarszać ani wpływać negatywnie na wydajność sprzętu. Co więcej, według Apple, nie jest to wada.

Fot. Użytkownik MacDonaldTrump z forum MacRumors

Sprawa wydaje się dość trudna, bo w przypadku produktów Apple nigdy nie mówimy o urządzeniach ze średniej półki. Nowe iPady Pro na ten moment w Polsce mogą sięgać cen nawet 11 tysięcy złotych (oczywiście mowa o najwyższych wersjach) z pełnym wyposażeniem. Wiem, że cena może powalić każdego, w naszej redakcji powstało pytanie, czy Amerykanie naprawdę wierzą w duchy? Żaden klient nie kupi takiego urządzenia, tym bardziej że ma ono predyspozycje do wyginania się w najmniej oczekiwanych momentach. Według różnych klientów, również użytkowników forum MacRumors, gdzie klienci chwalą się nowo zakupionymi iPadami, które oczywiście po wyjęciu z pudełka są wygięte.

Wygięty iPad Pro / fot.TheVerge

Zachowanie Apple, a w zasadzie odpowiedzi wskazujące, że tak po prostu ma być są lekko nie na miejscu. Oczywiście w sytuacji zakupu produktu, który od razu okazuje się wadliwy sam producent w serwisie dokonuje wymian sprzętu na….refurba, serio? Nowy sprzęt nie równa się z urządzeniem, które dopiero co było odnowione, ale przecież tak ma być z racji polityki serwisowej oraz warunków wynikających z karty gwarancyjnej.

Warunki gwarancji Apple

Obserwując jednak poczynania Apple, której przez firmę Qualcomm jabłkofon dość mocno dostaje po kieszeni na rynku chińskim, a jak się może niedługo okazać również i na niemieckim. Dlatego nowe afery mogą tylko i wyłącznie pogorszyć sytuacje Apple, które w dwóch krajach (a kto wie, może będzie ich więcej) jest już i tak dość mocno naświetlone. A co Wy sądzicie o całej sprawie wyginających się iPadów Pro? Dajcie znać w komentarzach.